|
El Hamdaoui wierny Ajaksowi... |
|
Wpisany przez OweN
środa, 01 lutego 2012 13:39 |
|
|
|
|
|
Każdy klub chciałby posiadać w swojej kadrze takiego gracza Mounir El Hamdaoui. Długo by pisać o bezcennych właściwościach jakie w głównej mierze charakteryzują postać bramkostrzelnego napastnika dlatego poruszę tylko jedną podstawową - wierność. Zawodnik nieustannie łączony z takimi klubami jak Fulham, Espanyol Barcelona, Olympique Lyon, a w ostateczności włoską Fiorentiną ostatecznie pozostaje wierny społeczności bezpośrednio związanej z Amsterdamem. Zdajemy sobie sprawę, że nie tak łatwo porzucić trykot z dumnym Ajaksem na piersi... Na tym zakończymy ironiczną część newsa.
Fakty są jednak nieco inne. Mounir El Hamdaoui - piłkarz, który pobiera jedną z największych pensji w kadrze nie dając nic w zamian pozostaje w Ajaksie na najbliższe miesiące. Poważne negocjacje z Fiorentiną ostatecznie zakończyły się niepowodzeniem. Kto zawinił? Pytanie, na które prawdopodobnie nigdy nie poznamy odpowiedzi. Wersja odpowiedzi każdej ze stron wydaje się bowiem odbiegać od siebie nawzajem.
Wszystko wskazuje, że czas kończącego się okna transferowego działał na naszą niekorzyść. Mounir uzgodnił warunki indywidualnej umowy, ba, przeszedł nawet pozytywnie testy medyczne. Porozumienie na linii Ajax - Fiorentina również zostało sfinalizowane jednak około godziny 19:00 włodarze z Amsterdamu wystosowali pismo potwierdzające wypłacalność ze strony klubu z Serie A. Zdaniem prezesa klubu fizyczną niemożliwością było uzyskanie takich informacji w tak krótkim czasie (możliwości transferów dobiegały końca bowiem o godzinie 24:00). Przedstawiciele Ajaksu z wcześniejszego doświadczenia w transakcjach z włoskimi zespołami nie wyobrażali sobie końcowej finalizacji bez wyżej wymienionego dokumentu. Sam zainteresowany również postanowił zarobić na swoim transferze dodatkową sumę pieniędzy. Za zupełnie normalną kwestię uznał bowiem bonus w postaci 0,5 miliona euro ze strony Ajaksu, oczywiście w ramach pożegnalnej premii za wspaniałe osiągnięcia w czerwono - białym trykocie.
W ostatecznym rozrachunku El Hamdaoui pozostał pełnoprawnym zawodnikiem Ajaksu. Tragikomedia...
źródło: ajaxshowtime.com; własne
|
Komentarze
Niestety swięta racja ,nic dodać nic ująć
De Boer popadł w samozachwyt po tym mistrzostwie (choć jak dla mnie równy udział miał Jol) te porównywania do Guardioli i ahy, ohy doprowadził do tego, że zaczął żyć w swoim świecie i nie trafiają do niego żadne argumenty.
Plaga kontuzji + chujowe transfery doprowadziły do tego, że jesteśmy w czarnej dupie...
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.