Ajax-Amsterdam.pl - serwis polskich kibiców Ajaksu Amsterdam i stowarzyszenia Polish Brigade
piątek, 18 maja 2012
Bycie haterem - wstyd czy norma?
Wpisany przez michal    czwartek, 03 marca 2011 02:11    PDF Drukuj Email

Sędzia też człowiek - można by było rzec w kierunku wszystkich haterów, którzy potrafią zmieszać z gównem Panów w czarnych wdziankach i podwiniętych wysoko wełnianych getrach. Oglądając w poniedziałek skróty weekendowych pojedynków Eredivisie zacząłem dogłębniej analizować moje nastawienie do arbitrów piłkarskich. Niestety, ale okazało się, że moja tolerancja do tej poszczególnej jednostki stanęła na równi z antypatią do feyenoordu, CR7 czy innych zapachach waniliowych w postaci choinek samochodowych . Napiszę wprost; to co zobaczyłem ostatnio na ekranie mojego przyprószonego siwizną Samsunga tak na mnie wpłynęło, że mogę bez większej skruchy stwierdzić, że jestem jednym z tych haterów, którzy czują urazę do arbitrów piłkarskich jakby Ci co najmniej zrujnowali im dzieciństwo.

Co więc sprawiło, że jedna kolejka Eredivisie oraz pojedyncze spotkanie pucharowe tak dogłębnie wpłynęły na moją wrogość? Zacznijmy może od początku. Mimo mojego dość smarkatego wieku, interesuję się futbolem od lat. Tak więc nikogo pewnie nie zdziwi, że utkwiły mi gdzieś w głowie takie sytuacje jak; pomyłka Martina Hanssona w spotkaniu Francja - Irlandia, trzy żółte kartki jakie otrzymał Josip Simunić od Pana Grahama Polla w meczu Chorwacja - Australia (2006) czy choćby multum kontrowersyjnych decyzji szanownego Howarda Meltona Webba. Whatever, chciałbym się skupić na holenderskich arbitrach.

Zastanawiam się, czy są w tym pięknym kraju osoby, do których czuję większe obrzydzenie niż do Rudda Bossena, Pietera Vinka, Kevina Bloma, Jana Wegereefa, Pola Van Boekela czy Erica Braamhaara. Na pewno znajdzie się jeszcze kilka godności na mojej czarnej liście, lecz w szczególności ta szóstka cierpi na ślepotę wrodzoną.

Wróćmy do ostatniej kolejki Eredivisie, która była zjawiskowo obfita w sędziowskie pomyłki. Nie będę Was przynudzał, jeżeli dotrwaliście do temu momentu, opisywaniem wszystkich sytuacji po kolei, a po prostu ujawnię kilka ciekawych fragmentów video, które odzwierciedlają poziom sędziowania w Holandii. Zacznijmy od niezasłużonej czerwonej kartki dla Douglasa. Tutaj pomijam niedorzeczne zachowanie Brazylijczyka po obejrzeniu czerwonego kartonika i skupiam się jedynie na tym za co otrzymał on kartkę:

Dim lights Embed Embed this video on your site

Kolejna wnikliwa sytuacja miała miejsce w pojedynku VVV Venlo - Excelsior Rotterdam. Sędzia Björn Kuipers po obejrzeniu fragmentów video nadal nie wiedział, czy żółta kartka jaką otrzymał w tym spotkaniu zawodnik VVV była adekwatna do brutalnego faulu do którego się przyczynił. Przytoczmy słowa Pana Kuipersa w pomeczowym wywiadzie: „Muah… wydaję mi się, że był to chyba jednak faul na czerwoną kartkę.” Szybka i perfekcyjnie bezczelna riposta dziennikarza: „Wydaje Ci się czy jesteś pewien?” Zapadający się pod ziemię z powodu swojej idiotycznej wypowiedzi Kuipers odpowiada: „Tak, jednak to był faul na czerwoną kartkę...”

Gdyby nie wczorajsze spotkanie pucharowe pomiędzy Twente Enschede a Utrechtem, zapewne nie doszło by do kumulacji tych brudnych myśli oraz przerzucenie ich do Worda. Jednak to co zobaczyłem wczoraj wieczorem mając jeszcze gdzieś w głowie ostatnie błędy sędziów sprawiło, że mogę śmiało napisać; szybciej nadejdą czasy gdzie na każdym kanale telewizyjnym będą pokazywać potomków Justina Biebera, niż te w których Eredivisie posmakuje dobrego sędziowania. Van Boekel zabił wczorajszy mecz pucharowy już w 20 minucie pokazując drugą żółtą kartkę piłkarzowi Utrechtu zupełnie za nic. Jestem wręcz oczarowany reakcją Tona Du Chatiniera, który powiedział najbardziej okrężną drogą jaka jest mi znana: “Zostaliśmy wydymani przez sędziego, który w 20 minucie przypieczętował awans Twente.” Spróbuję zabawić się teraz we wróżkę i odpowiem na Wasze pytanie; Tak, to ten sam Van Boekel, który wydymał Ajax dwa lata temu odbierając nam w 93 minucie 2 cenne oczka w spotkaniu z Heraclesem. Pamiętacie tą sytuację?

Dim lights Embed Embed this video on your site

Za co Tim Cornelisse otrzymał dwie żółte kartki we wczorajszym meczu pucharowym możecie obejrzeć poniżej:

Dim lights Embed Embed this video on your site

Coraz częściej zastanawiam się nad tym, czy nadejdzie dzień w którym będzie mi dane obejrzenie spotkania swojej ukochanej drużyny i stwierdzenie, że to był bardzo dobry arbiter, który gwizdał z jajami i na poziomie. Z drugiej jednak strony, jak można mieć jakiekolwiek nadzieje związane z dobrym sędziowaniem, kiedy w ten sam dzień całkiem przypadkowo trafia Ci w ręce artykuł opisujący sędziego Damiana Rubína, który w piątej lidze argentyńskiej pokazał w jednym meczu 36 czerwonych kartek (wszystkim piłkarzom oraz rezerwowym obydwu drużyn) i wpisał się do Księgi Rekordów Guinnessa?

 

Komentarze  

 
#3 miro 2011-06-13 22:42
Powiem Wam, że jaki poziom ligi taki poziom sędziowania ;-) Jedynie Anglia odstaje pod tym względem :) Tam Howard Webb ma raz dobry dzień raz przeciętny, ale i tak to jest b.dobry arbiter.Nie ma co wieszać psów na sędziach, którzy popełniają tak samo błędy jak zawodnicy ( i wydaje mi się, że tak samo często ). Temat do analizy ... zachęcam do przemyśleń ;-)
Cytować
 
 
#2 Przemek 2011-05-16 16:08
Po tym prowadzący poprosił nas o ocenę, ok. 50% osób dałoby żółtą, ok. 40% czerwoną, ok. 10% faul bez kartki. A wszyscy na sali są sędziami! Znają przepisy perfekcyjnie i mają doświadczenie. Widzieli sytuację dokładnie. UEFA w komentarzu do nagrania podała, że powinna być żółta.
A teraz pomyśl o ile trudniej jest podjąć decyzję na boisku, w 2-3 sekundy, gdy trudniej dostrzec szczegóły, przy 40 tys. widzów.
Cytować
 
 
#1 Przemek 2011-05-16 16:07
Hej Michale!
Pozwalam sobie skomentować, bo mam do dyspozycji prawdopodobnie nieco więcej punktów widzenia. Pracę sędziów mogę bowiem ocenić jako zawodnik i kibic, zapewne podobnie jak Ty, ale też jako kolega po fachu. Mogę się zatem podzielić własnymi doświadczeniami z biegania z pracy arbitra.
To co wydaje Ci się tak proste, czyli podjęcie słusznej decyzji, w rzeczywistości jest dużo trudniejsze. Podam jeden przykład, nie z boiska akurat - na ostatnim zebraniu szkoleniowym zaprezentowano nam materiał filmowy z faulem, ujęcia z 4-5 kamer, oglądaliśmy zdarzenie w sumie ok. 20 razy.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież