|
Christian Eriksen udzielił obszernego wywiadu, w którym odpowiedział na pytania odnośnie decyzji podpisania kontraktu z Ajaksem, potencjalnego wyjazdu za granicę, walki o mistrzostwo oraz funkcjonowania klubu.
Dlaczego w wieku szesnastu lat zdecydowałeś się przejść do Ajaksu, mimo że miałeś oferty od klubów z silniejszych lig?
Kultura i mentalność Holendrów jest bardzo podobna do tej, którą znam z Danii. Miałem możliwość przejścia do klubów z Anglii i innych krajów. W Anglii jest jednak zupełnie inaczej, a mentalność Włochów nie ma porównania do sposobu bycia Duńczyków. Byłem na testach w Chelsea, Milanie i Barcelonie, odwiedziłem wielkie kluby i zobaczyłem sporo interesujących rzeczy, ale ostatecznie wybrałem Ajax. To był duży krok, ale nie nazbyt wielki. Jeśli przesadzisz z ambicjami, ryzykujesz że zatrzymasz swój rozwój. Wiedziałem, że tutaj będę miał możliwość rozwijać się i wydaje się dość oczywiste, że moja decyzja była słuszna.
Co sądzisz o przejściu Luca Castaignosa z Feyenoordu do Interu w wieku 18 lat?
Trudno odmówić tak wielkiemu klubowi. Życzę mu wszystkiego dobrego jeśli sądzi, że jest gotowy na wyjazd za granicę. Niektórzy odnoszą sukces, a niektórzy nie. Zawsze będą dyskusje czy przejście do większego klubu jest dobrym wyborem.
Henrik Clausen, twój były trener z Odense, powiedział nam, że liga hiszpańska bardziej odpowiada twojemu stylowi gry niż angielska. Zgadzasz się z tym?
Myślę, że to uczciwy osąd. Angielski styl gry jest bardzo wymagający od strony fizycznej. W Premier League nie masz zbyt wiele okazji aby uciec z piłką. Rywale dopadną cię jeśli będziesz próbował, nie każdy sobie z tym radzi. Nadal pracuję nad swoimi warunkami fizycznymi, stałem się też nieco sprytniejszy. To bardzo ważne, a trening czyni mistrza. Trener daje mi dużo rad jak we właściwy sposób użyć swojego ciała. W lidze hiszpańskiej chodzi tylko o piłkę, piłkę i jeszcze raz piłkę. Bardzo mi się to podoba. Dlatego w tej chwili bardziej pasuje mi Hiszpania niż Anglia. Nie będę jednak myślał o transferze, póki nie przyjdzie na to właściwy moment. Teraz jestem szczęśliwy w Ajaksie.
Masz już za sobą występy na Mistrzostwach Świata, naprawdę wybiłeś się jednak w meczu towarzyskim przeciwko Anglii w lutym. Czy dodatkowe zainteresowanie twoją osobą coś dla ciebie zmienia?
Zaliczyłem naprawdę dobry występ przeciwko Anglii. To był zdecydowanie mój najlepszy mecz w reprezentacji. Kiedy po raz pierwszy zrobiło się o mnie głośno, wszyscy chcieli ze mną rozmawiać. Potem wszystko nieco ucichło, a po meczu z Anglią znowu się zaczęło. Najwyraźniej wywarłem wrażenie. Czytałem, że w Anglii wybuchło szaleństwo. Dobrze mieć tam taką reputację, to bardzo ważne dla mojej kariery.
Co myślisz o doniesieniach na temat zainteresowania ze strony Arsenalu, Chelsea i Liverpoolu?
To świetne drużyny, ale na razie tylko tyle dla mnie znaczą. Na razie jestem w Eredivisie. W wyjściowej jedenastce Ajaksu gram niecały sezon. Przede mną nadal sporo nauki i rzeczy do osiągnięcia z Ajaksem.
Niedzielny mecz przeciwko Twente zdecyduje o mistrzostwie Holandii. Jak bardzo Ajax chce wygrać tytuł?
Większość zawodników jest z Ajaksem od kilku lat, a jak wiemy klub nie wygrał ligi od dłuższego czasu. To nie jest przyjemne dla klubu, kibiców i zawodników. Wygranie ligi stworzyłoby wspaniałą atmosferę. To, że nie graliśmy najlepiej nie ma nic wspólnego z presją na zdobycie mistrzostwa. Chodzi o tę odrobinę szczęśliwego losu. To samo tyczy się Twenet i PSV. Bardzo chcemy mistrzostwa i będziemy o nie walczyć. Wszyscy będą szczęśliwi jeśli wygramy ostatni mecz sezonu.
Jaka jest rola Franka de Boera w ożywieniu Ajaksu w drugiej części sezonu?
Zespół wrócił do grania bardziej kombinacyjnej piłki. Kiedy trenrem był Martin Jol graliśmy bardziej bezpośrednio mając dwóch napastników z przodu. Teraz budujemy akcje od tyłu i staramy się stworzyć sytuacje szybkimi kombinacjami.
Jaka jest twoja rola w poprawie sytuacji?
Jestem typem zawodnika dobrego w grze kombinacyjnej i szybkich podaniach. To może być jednym z powodów lepszej gry Ajaksu. Za Jola graliśmy formcją 4-4-2, a ja utknąłem na lewym skrzydle. Zawsze gram tam gdzie nakaże mi trener, ale najbardziej pasuje mi pozycja playmakera.
Ajax w przeszłości miał wielu wielkich piłkarzy grających jako "10", jak Dennis Bergkamp, Jari Litmanen, Rafael van der Vaart czy Wesley Sneijder. Jol twierdził, że zostaniesz najlepszą "10" Ajaksu. Co o tym sądzisz?
To wielki komplement, ale nie lubię takich porównań. Zawsze miło być przyrównywanym do wielkich zawodników, ale tak naprawdę nic ci to nie daje. Van der Vaart jest chyba najbardziej porównywalnym do mnie zawodnikiem z wymienionych.
Czy zamieszanie wokół powrotu Johana Cruyffa miało wpływ na grę zespołu?
Nie, sztab techniczny wykonał dobrą pracę jeśli chodzi o utrzymanie takich spraw z daleka od szatni. Oczywiście czytamy gazety, ale takie wieści nigdy nas nie rozpraszały.
Cruyff propaguje bardziej indywidualne podejście w szkółce Ajaksu. Czy ty masz dużo indywidualnych zajęć?
To chyba aspekt, który najbardziej różni Danię od Holandii. Tam nigdy nie mieliśmy indywidualnych treningów. Musiałeś sam o to prosić i dogadywać się z trenerem. Zawsze chwilę trwało zanim w ogóle udawało się do czegoś doprowadzić. Tutaj od razu po przyjeździe miałem indywidualne treningi. Czasem co tydzień, czasem co dwa. Klub naprawdę idzie w tej dziedzinie do przodu i nie wiem co dokładnie Cruyff chce zmieniać.
goal.com
|
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.