Ajax-Amsterdam.pl - serwis polskich kibiców Ajaksu Amsterdam i stowarzyszenia Polish Brigade
piątek, 18 maja 2012
Heracles Almelo - Ajax Amsterdam
Wpisany przez Flisak    sobota, 10 września 2011 23:13    PDF Drukuj Email

Fani Heraclesu Almelo czekają na domowe zwycięstwo swojej drużyny nad Ajaksem Amsterdam od 1965 roku. I jeszcze będą musieli poczekać. Pomimo niezbyt olśniewającej gry, Ajax pokonał drużynę ze wschodu Holandii 3:2 i w spokoju może przygotowywać się do środowego spotkania w Lidze Mistrzów przeciwko drużynie Olympique Lyon.

W pierwszej części spotkania obie drużyny nie stworzyły pasjonującego widowiska. Należy jednak szczerze przyznać, że na nasiąkniętej sztucznej murawie Polman Stadion zdecydowanie lepiej czuli się gospodarze. W 12 minucie po dośrodkowaniu Marko Veijnovicia, z bliska strzelał kapitan Heraclesu, Van der Linden. Strzał był słaby i stojący przed linią bramkową De Jong pewnie zażegnał niebezpieczeństwo. Odpowiedź Ajaksu nastąpiła kilkanaście minut później. Po dobrym wyprowadzeniu akcji z własnej połowy, Sulejmani dograł na prawe skrzydło do podłączającego się Van der Wiela. Prawy obrońca Ajaksu dośrodkował na tyle głęboko, że niewiele brakowało, a zaskoczyłby Pasveera. Na pierwsze poważne ostrzeżenie ze strony gospodarze, podopieczni Frank de Boera czekali do 26 minuty. Wtedy to aktywny Willy Overtoom huknął z ponad 20 metrów i zmusił Vermeera do sporego wysiłku. Parada golkipera Ajaksu była skuteczna i dała Heraclesowi rzut rożny. Po jego wykonaniu znów mocniej zabiły serca fanów drużyny z Amsterdamu, gdyż mocno dokręcone dośrodkowanie zmierzające do siatki w ostatniej chwili wybił wracający po przerwie do podstawowego składu, Nicolai Boilesen. Niestety, jak mówi przysłowie do trzech razy sztuka. Trzecia dobra akcja Heraclesu zakończyła się bramką. Po zaskakująco wykonanym rzucie rożnym, wbiegający w pole karne Overtoom bez przyjęcia uderzył na bramkę Ajaksu i kompletnie zaskoczył zasłoniętego Vermeera. Ajacieden po stracie gola szybko chcieli odpowiedzieć, ale grali mało przekonująco. Strzały Sulejmaniego i Eriksena były przyzwoite, ale nie na tyle groźne, by Pasveer mógł skapitulować. Ostatecznie jednak Ajax wyrównał jeszcze przed zejściem do szatni. Dodajmy, w sposób nieco przypadkowy. Po górnym podaniu Janssena w pole karne, z powietrza uderzył Sulejmani, a zmierzającą do bramki futbolówkę, która wcześniej prześlizgnęła się po rękawicach bramkarza gospodarzy, dla pewności dobił De Jong.

Druga połowa stała na wyższym poziomie, co w dużej mierze było zasługą lepiej grających Ajacieden. Już w pierwszej akcji zawodnicy Franka de Boera mogli wyjść na prowadzenie. Po płaskim strzale De Jonga i rykoszecie, piłka minimalnie minęła słupek bramki gospodarzy. W 60 minucie dobre ofensywne wyjście zaliczył Christian Eriksen. Duńczyk wykorzystał błąd Van der Lindena i samotnie ruszył na bramkę Heraclesa. Wpadł w pole karne, jednak jego uderzenie z ostrego kąta Pasveer odbił na rzut rożny. Cztery minuty golkiper Heraklitów musiał już wyjmować piłkę z siatki. Mocne uderzenie Boerrigtera, Pasveer "wypluł" przed siebie (nie przed raz w meczu) z czego skorzystał De Jong popisując się skuteczną dobitką. Od tego momentu Ajax zaprosił gospodarzy do otwartej gry, czekając, aby w odpowiedniej chwili skutecznie skontrować. Sztuka ta udała się w 81 minucie. Po dobrej interwencji Alderweirelda we własnym polu karnym, piłkę przejął Eriksen i po kilkudziesięciometrowym rajdzie celniej dograł do wychodzącego na czystą pozycje Sulejmaniego. Serbski skrzydłowy z wielkim spokojem i wyczuciem strzelił nad wybiegającym Pasveerem. Na otarcie łez, Heracles zdobył kontaktowego gola w 89 minucie. Glynor Plet sprytnie uwolnił się spod opieki kryjącego Vertonghena wspomaganego przez De Jonga i precyzyjnym, choć niezbyt mocnym uderzeniem zmylił Vermeera. Końcówka spotkania była nieco nerwowa, a powodem tego był brzydki faul Ebecilio na jednym z graczy Heraclesa za który młody skrzydłowy wyleciał z boiska. Ostatecznie jednak wynik i skład personalny obu ekip się nie uległ już zmianie.

Za tydzień, w szlagierze Eredivisie, Ajax zagra na wyjeździe z PSV Eindhoven. Natomiast już w środę do Amsterdamu przyjeżdza wielokrotny mistrz Francji, Olympique Lyon. Będzie to pierwszy tak poważny rywal Ajaksu w bieżącym sezonie.

Heracles Almelo - Ajax Amsterdam 2:3 (1:1)

Bramki : Overtoom (31'), Plet (89') - De Jong (45',64'), Sulejmani (81')

Żółte kartki : Looms (37'), Breukers (45') - Sulejmani (57')

Czerwona kartka : Ebecilio ('90)

Sędzia : Pol van Boekel

Widzów : 8.500

Składy :

Heracles : Pasveer - Breukers, Van der Linden, Rienstra Looms - Vejinovic (82' Duarte), Overtoom, Quansah - Everton (82' Douglas), Plet, Armenteros

Ajax : Vermeer - Van der Wiel, Alderweireld, Vertonghen, Boilesen - De Jong, Janssen (71' Anita), Eriksen - Sulejmani, Sigthórsson (82' Enoh), Boerrigter (66' Ebecilio)