Ajax-Amsterdam.pl - serwis polskich kibiców Ajaksu Amsterdam i stowarzyszenia Polish Brigade
piątek, 18 maja 2012
Ajax Amsterdam - Feyenoord Rotterdam
Wpisany przez Eddie    niedziela, 23 października 2011 14:23    PDF Drukuj Email

Do kolejnego szlagierowego spotkania doszło dziś na Amsterdam ArenA, gdzie spotkali się odwieczni rywale Eredivisie, AFC Ajax i Feyenoord Rotterdam. Spotkanie było przełomowym pod wielu względami. Pisaliśmy już o rekordach, przed pobiciem których stał zespół z Amsterdamu. W podstawowej jedenastce na miejscu lewego obrońcy debiutował dzisiaj także 19-letni Dico Koppers. Na polu trenerskim spotkali się Frank De Boer i Ronald Koeman i nie trzeba dodawać, że ten drugi powinien być znany kibicom Ajaksu. Jeśli chodzi o trybuny odnotowano także rekordową liczbę widzów, która opiewała na 52316.

Punktualnie o 12:30 pierwszym gwizdkiem rozpoczął spotkanie sędzia Bas Nijhuis.

Obrona De Godenzonen zaczęła raczej nerwowo, ale nie można było mówić w tamtej chwili o realnym zagrożeniu ze strony piłkarzy Feyenoordu. Drużyna Ronalda Koemana, natomiast, rozpoczęła spotkanie w wyraźnym ofensywnym ustawieniu, o czym holenderski trener przypominał w przedmeczowych wywiadach. Dla poprawności politycznej dodać trzeba, że ofensywna dominacja Feyenoordu nie trwała długo i wkrótce to Ajacieden grali większością składu na połowie rywala.

Pierwszy kwadrans minął raczej spokojnie. Na trybunach Amsterdam ArenA wrzało bardziej niż na boisku czy ławkach trenerskich. Sytuacja nieco polepszyła się gdy w okolicach 18 minuty Ajacieden podeszli do rozegrania rzutu rożnego. W zamieszaniu w polu karnym dobrze odnalazł się Alderweireld i odbił piłkę głową. Na nieszczęście gospodarzy futbolówka odbiła się od poprzeczki i została wykopana z pola karnego Feyenoordu.

Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź przyjezdnych. Po zamieszaniu przed polem karnym do piłki doszedł jeden z ofensorów Feyenoordu. Wykorzystując dogodną sytuację oddał mocny strzał w stronę bramki. Zasłoniony przez obrońców Vermeer na szczęście popisał się refleksem i sparował piłkę lewą nogą poza linię boiska. Parę minut po tym Ajax ponownie musiał ratować się przed stratą bramki. Mocny strzał sprzed pola karnego oddał Cabral, a Vermeer musiał się wygiąć jak struna by choć koniuszkami palców dotknąć piłki. Uderzenie zatrzymało się na spojeniu i padło łupem ofensorów, którzy na szczęście dla Ajaksu byli na pozycji spalonej. Tak czy tak, z akcji i tak nic by nie wynikło, bo Vermeer popisał się kolejną świetną robinsonadą. Minęło parę minut i na ArenA mieliśmy kolejny atak Feyenoordu. Do bramkowej okazji doszedł Fernandez, ale po raz kolejny gracz przyjezdnych musiał uznać wyższość umiejętności Kennetha Vermeera.

Mimo usilnych starań obu drużyn na otworzenie wyniku spotkania piłkarze i sztaby trenerskie zeszły do szatni przy stanie 0:0.

Piłkarze wyszli z „katakumb” w składach, w których nie doszło do zmian. Gra na boisku wyglądała z początku tak samo jak przed przerwą i nie można powiedzieć, że widać było wyraźną przewagę w nastawieniu mentalnym piłkarzy którejś z drużyn.

W 55 minucie na plac gry Frank De Boer wprowadził podwójną zmianę. Za Miralema Sulejmaniego i Christiana Eriksena weszli Dimitri Bulykin i Jody Lukoki. Krótko po tym goście stanęli przed szansą otworzenia wyniku spotkania, ale skończyło się tylko na niebezpiecznej sytuacji, której nie wykorzystał Kevin Leerdam. Po tym zajściu piłkarze Feyenoordu wyraźnie dostali wiatru w skrzydła i zaczęli pozwalać sobie na coraz więcej.

Po około 10 minutach doszło do sytuacji, której nie życzyłby sobie żaden kibic zgromadzony na Amsterdam ArenA. Po rzucie rożnym doszło do zamieszania w polu karnym, które zostało sprawnie wykorzystane przez piłkarzy Feyenoordu.

Następne dziesięć minut przyniosło nam kolejne przełomy. Silnie grający Feyenoord doszedł do kolejnej okazji bramkowej. Zawodnika gości nieprzepisowo zatrzymał Kenneth Vermeer. Do sytuacji doszło przed polem karnym, a piłkarz Feyenoordu był na pozycji „uprzywilejowanej”. Arbiter spotkania nie miał więc wątpliwości co do zajścia i szybko pokazał Vermeerowi czerwony kartonik.

Dim lights Embed Embed this video on your site

Na plac gry przymusowo, po raz drugi w ostatnim czasie, wszedł Jasper Cillessen, zmieniając Gregorego Van Der Wiela.

Widać aż tyle musiało się zdać by Joden wymyli się do końca marazmu, który opanował amsterdamską drużynę już kilka kolejek temu. De Godenzonen zaczęli ofensywnie i wywalczyli rzut rożny, który bramkowo wykorzystał kapitan Ajaksu, Jan Vertonghen.

Dim lights Embed Embed this video on your site

Końcowe minuty spotkania przywiały nam nudę z pierwszej połowy oraz agonalne starania Joden na wygranie meczu. Nijhuis natomiast doliczył jeszcze 3 minuty do regulaminowego czasu gry, w których stan bramkowy spotkania nie zmienił się.

Dziękujemy za uwagę i zapraszamy do oddawania głosów na zawodnika spotkania w sondzie, która znajduje się u dołu strony głównej.

 

AFC Ajax 1 : 1 Feyenoord Rotterdam

Składy:

AFC Ajax: Vermeer; Van Der Wiel (66’ Cillessen), Alderweireld, Vertonghen, Koppers; Eriksen (55’ Lukoki), Anita, Janssen; Boerrigter, De Jong, Sulejmani (55’ Bulykin).

Feyenoord Rotterdam: Mulder; Leerdam, De Vrij, Vlaar, Martins Indi; El Ahmadi (84’ Mokotjo), Clasie, Bakkal; Schaken, Fernandez, Cabral (73’ Cisse).

Bramki: (67’) Vertonghen : (61’) De Vrij

Żółte kartki: Alderweireld, Bulykin : De Vrij, Cisse, Fernandez

Czerwone kartki: Vermeer

Stadion: Amsterdam ArenA

Widzów: 52316 (rekord)

Sędzia: Bas Nijhuis