Ajax-Amsterdam.pl - serwis polskich kibiców Ajaksu Amsterdam i stowarzyszenia Polish Brigade
piątek, 18 maja 2012
Ajax Amsterdam - Real Madryt
Wpisany przez Flisak    czwartek, 08 grudnia 2011 00:12    PDF Drukuj Email

Coś co było niewyobrażalne, stało się realne. Ajax Amsterdam w dramatycznych (dla niektórych także podejrzanych-przyp.red) okolicznościach odpada z Ligi Mistrzów. Porażka z Realem Madryt i równoczesne bardzo wysokie zwycięstwo Olympique Lyon z Dinamem Zagrzeb sprawiły, że podopieczni Franka de Boera zajęli w grupie D dopiero 3 miejsce, dające tylko nagrodę pocieszenia w postaci udziału w wiosennej fazie rozgrywek Ligi Europy. Ogromnym cieniem na dzisiejszym spotkaniu kładą się dwie, trudne do wytłumaczenia pomyłki portugalskich sędziów, którzy przy stanie 0:1 nie uznali dwóch prawidłowych bramek dla Ajaksu.

Pierwsza połowa spotkania miała niezwykle dziwny przebieg. Jej początek można spokojnie określić słowem bezbarwna. Jej koniec - ekscytująca, niestety także z powodu fatalnych decyzji portugalskich sędziów. Goście objęli prowadzenie w 14 minucie. Po źle zastawionej pułapce ofsajdowej przez Daleya Blinda, Jose Callejon znalazł się w sytuacji sam na sam z Vermeerem i z zimną krwią, płaskim strzałem w długi róg dał zespołowi Królewskich prowadzenie. Ajax starał się szybko odpowiedzieć, jednak uderzenie Van der Wiela z 18 minuty poszybowało wysoko nad bramką, zaś strzał Eriksena z 27 minuty pewnie wyłapał Adan. W między czasie przed znakomitą szansą stanął Karim Benzema, którego uderzenie z bliskiej odległości w wielkim stylu obronił Vermeer. W 32 minucie amsterdamska Arena eksplodowała z radości. Po uderzeniu Van der Wiela bramkarza Realu odbił piłkę przed siebie, gdzie z celną dobitką zdążył Nicolasa Lodeiro. Urugwajczyk wyprzedził Adana i głową skierował piłkę do siatki. Cóż, jednak z tego skoro asystent Manuela de Sousy dopatrzył się pozycji spalonej byłego gracza Nacionalu Montevideo, której... nie było, co pokazały telewizyjne powtórki. Cztery minuty później sytuacja się powtórzyła. Po mocnym strzale Anity, Sulejmani (stojąc w linii z Albiolem !) zmienił klatką piersiowa lot futbolówki tak, że ta wpadła do siatki obok zaskoczonego Adana. Jednak i tym razem arbiter liniowy nie miał wątpliwości. Bez wahania podniósł chorągiewkę, czym kolejny raz doprowadził do furii blisko 50 tysięcy fanów Ajaksu. To nie był koniec nieszczęść Ajaksu. W 42 minucie po długim podaniu Kaki, Gonzalo Higuain zupełnie niepilnowany wpadł w pole karne i strzałem nad wybiegającym Vermeerem podwyższył wynik. Pomimo dwubramkowej straty, Ajacieden schodząc na przerwę dalej mogli realnie myśleć o awansie do kolejnej fazy rozgrywek. W korespondencyjnym pojedynku Olympique Lyon nadal przegrywał z Ajaksem różnicą bramek, gdyż w swoim spotkaniu z Dinamem zaledwie remisował.

W drugich 45 minutach oglądaliśmy syzyfową walkę Ajaksu o przynajmniej jednego gola, który mógłby odmienić losy rywalizacji i być impulsem do powalczenia o wynik dający pewną kwalifikacje do 1/8 finału. Niestety zespół gości znakomicie okopał się na pozycjach obronnych i tylko sporadycznie dopuszczał do większego zagrożenia pod bramką Adana. Napięcie zaczęło wzrastać, kiedy z Zagrzebia napływały coraz gorsze wieści. Olympique w przeciągu pierwszych 10 minut drugiej połowy zdobył kolejne  trzy gole i wyraźnie zbliżył się w klasyfikacji do Ajaksu. W tym samym czasie Ajax dalej niezbyt udanie próbował przedostać się pod bramkę Adana. W 62 minucie strzał z dystansu Ebecilio trafił prosto do rąk zmiennika Ikera Casillasa. Chwilę później podobnej metody próbował Christian Eriksen, także bez powodzenia. Ostatnią wartą odnotowania akcje Ajax, nieco z przypadku, stworzył sobie w 73 minucie. Po rzucie rożnym mocno zakotłowało się tuż przed bramką Realu, ale po uderzeniu Ebecilio i niewielkim rykoszecie golkiper Realu stał tam gdzie powinien i nie miał kłopotu z obroną. Z biegiem czasu i lawinowo przybywającymi bramkami w starciu Dinamo-Olympique stawało się jasne, że tylko cud może uratować Ajax i dać mistrzowi Holandii upragniony awans. Ale cud nie nadszedł. Co więcej w doliczonym czasie gry wszędobylski Callejon fantastycznie skorzystał z podania Xabiego Alonso i po minięciu Vermeera spokojnie trafił do siatki ustalając tym samym wynik meczu. Ajax-Real 0:3. Wicemistrzowie Hiszpanii bez porażki awansują do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ajax, pomimo nie przegrania obu bezpośrednich spotkań z Olympiquem Lyon, żegna się z Champions League. Podopieczni Franka de Boera podobnie jak w zeszłym roku lądują w Lidze Europy.

Pytanie - Czy tak musiało się stać ? 


Ajax Amsterdam - Real Madryt 0:3 (0:2)

Bramki: Callejon (14',90'), Higuain (42')

Żółte kartki: Vertonghen (37') - Arbeloa (58')

Sędzia: Manuel De Sousa (Portugalia- chuj !)

Składy:

Ajax: Vermeer - Van der Wiel, Vertonghen, Blind, Anita - Eriksen, Enoh, Janssen (76' Klaassen) - Sulejmani, Lodeiro (74' Bułykin), Ebecilio.

Real: Adán - Arbeloa (67' Mendes), Albiol, Varane, Coentrao - Nuri Sahin, Granero (59' Alonso), Callejón, Kaká - Benzema (54' Altintop), Higuaín.