| PAOK - Ajax | ||||
|
|
Początek drugiej konfrontacji Ajaksu z PAOK, podobnie jak tej rozegranej tydzień temu, należał do Amsterdamczyków. W 9 minucie kąśliwym strzałem z dystansu popisał się Rasmus Lindgren. Szwed, który zastępował kontuzjowanego Enoha, strzałem pod poprzeczkę próbował zaskoczyć bramkarza PAOK. Ten nie popełnił błędu i końcówkami palców wybił piłkę na rzut rożny. Kilka chwil później po raz pierwszy zaznaczył swój udział w meczu Luis Suarez. Urugwajczyk otrzymał dobre dośrodkowanie od Demy'ego De Zeeuwa, jednak nie trafił głową czysto w piłkę. Po dwóch dobrych akcjach Ajaksu, dali o sobie znać piłkarze z północnej Grecji. Po fatalnym błędzie van der Wiela piłkę przejął Salpingidis. Reprezentant Hellady przegrał jednak pojedynek ze Stekelenburgiem, który szczęśliwie zatrzymał futbolówkę na linii bramkowej. Niestety w 16 minucie padła bramka dla gospodarzy. Po rzucie wolnym z lewej strony boiska, dynamicznie do główki wyskoczył Portugalczyk Vieirinha i skutecznym uderzeniem sfinalizował akcje. Od tego momentu Ajax cofnął się i z rzadka próbował atakować bramkę strzeżoną przez Kresicia. Jeśli już udało się przedostać w okolice greckiego pola karnego, zawodnicy Ajaksu próbowali strzelać z dystansu. Zazwyczaj próby te były niecelne (Lindgren), słabe (De Zeeuw), bądź kompletnie nieudane, jak ta po akcji Miralema Sulejmaniego z końcówki pierwszej części spotkania.
Podczas przerwy w szatni Ajaksu musiało być gorąco, ponieważ w drugiej części spotkania oglądaliśmy zupełnie inny zespół. Ajacieden w ciągu zaledwie 10 minut trzykrotnie uciszyli do tej pory niezwykle głośny stadion Toumba. Najpierw w 48 minucie Luis Suarez wykorzystał dokładne podanie od Van der Wiela. El Pistolero przyjął piłkę na klatkę piersiową i płaskim strzałem z woleja przy bliższym słupku wyrównał stan meczu. Zaledwie dwie minuty później Suarez wystąpił w roli asystenta. Kapitan Ajaksu zszedł z lewego skrzydła przy końcowej linii boiska i perfekcyjnie dograł do Siema de Jonga, który z 2 metrów nie miał problemów z wpakowanie piłki do pustej bramki. I kiedy wydawało się, że Ajax zacznie grać kunktatorsko i zachowawczo, rzut wolny z blisko 23 metrów wykonał Rasmus Lindgren. Często kontuzjowany w poprzednim sezonie zawodnik uderzył mocno, a na dodatek szczęśliwie, gdyż piłka po odbiciu się od murawy zmyliła spóźnionego Kresicia i zatrzepotała w siatce. Ajax wrócił z dalekiej podróży i był zdecydowanie bliżej awansu. Niestety po zaledwie 60 sekundach Grecy zdobyli kontaktowego gola. Sorlin do spółki z Salpingidisem skopiowali akcje Suareza i De Jonga, czym znów wprawili w ekstazę żywiołowo reagujących przez cały mecz fanów PAOK. Gospodarze grający w białych strojach z czarnym pasem po środku, ruszyli do zmasowanych ataków, ale równocześnie nadziewali się na groźne kontrataki. Po szybkich wyjściach z własnej połowy, dwukrotnie przed szansą stawał Suarez, jednak brakowało mu szczęścia. Za pierwszym razem nie trafił w bramkę, zaś drugi strzał Suareza wylądował na słupku. W odpowiedzi groźny rajd przeprowadził prawy obrońca PAOK, Boussaidi. Tunezyjczyk wbiegł w pole karne i został nieczysto powstrzymany przez Vurnona Anitę. Hiszpański sędzia bez zastanowienia podyktował rzut karny. Do wykonania jedenastki podszedł Ivic, który jednak uderzył fatalnie. Maarten Stekelenburg odbił piłkę nogami daleko przed siebie. Opisywany rzut karny do złudzenia przypominał ten w wykonaniu Macieja Żurawskiego z niedawnego spotkania Wisły Kraków z azerskim Karabachem. Tuż przed końcowym gwizdkiem PAOK desperacko szukał wyrównującego gola dającego cień szansy na awans. Najpierw doskonałej sytuacji nie wykorzystał Salpingidis, który kolejny raz przegrał pojedynek ze Stekelenburgiem. Jednak nie był to ostatni akcent dzisiejszego spotkania. W ostatniej akcji meczu Salpingidis sprytnie obsłużył podanie Ivicia, a ten ustalił wynik pojedynku na 3:3. Taki rezultat dał Ajaksowi awans do dalszej fazy kwalifikacji. Za dwa dni Ajacieden poznają swojego kolejnego rywala. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można sądzić, iż podczas piątkowego losowania w szwajcarskim Nyonie drużyna Martina Jola będzie rozstawiona i nie trafi na teoretycznie mocniejszych rywali z czołowych europejskich lig. Ale na razie cieszmy się tym co mamy, czyli dalszą szansą walki o Ligę Mistrzów. PAOK Salonik - Ajax Amsterdam 3:3 (1:0) |



Ajax Amsterdam zagra w ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Wszystko dzięki zwycięskiemu remisowi, jaki podopieczni Martina Jola osiągnęli w rewanżowym spotkaniu z PAOK Saloniki. Mecz miał dramatyczny przebieg i emocje, które mu towarzyszyły można byłoby rozdzielić na całą kolejkę Champions League.