Ajax-Amsterdam.pl - serwis polskich kibiców Ajaksu Amsterdam i stowarzyszenia Polish Brigade
piątek, 18 maja 2012
Rzeszów 2011 okiem kapitana
Wpisany przez Flisak    czwartek, 07 lipca 2011 16:50    PDF Drukuj Email

Turniej w Rzeszowie już za nami, więc czas na małe podsumowanie naszych poczynań. Do Rzeszowa pojechaliśmy w 8 osób i w trochę innym składzie niż zawsze. Zabrakło paru podstawowych zawodników z różnych powodów o których wolę nie pisać... Cały wyjazd stał pod dużym znakiem zapytania, ale dzięki Siwemu wyjazd doszedł do skutku wiec wielkie brawa dla Niego !


Na miejsce dojechaliśmy ok godziny 6 rano, więc był czas na zakwaterowanie się w hotelu, a nawet na godzinkę snu, gdyż turniej zaczynał się o 9 rano. Dzięki naszej koleżance z fanklubu Liverpoolu już w drodze na turniej dowiedzieliśmy się ze trafiliśmy do silnej grupy A razem z Milanem,Tottenhamem,Realem,Arsenalem. W grupie B zagrali natomiast Bayern,Chelsea,Newcastle,Valencia i Liverpool.


Turniej rozgrywał się na 2 rzeszowskich Orlikach co sprawiało ze formuła turnieju przebiegała bardzo sprawnie. Mecze rozgrywaliśmy 2x15min.Po losowaniu okazało się ze gramy pierwszy mecz w turnieju, a naszym przeciwnikiem będzie dobrze nam znana ekipa Arsenalu. Nikogo nie trzeba był jakoś specjalnie mobilizować na takiego przeciwnika jakim jest Arsenal. Już od pierwszego gwizdka sędziego narzuciliśmy swój styl gry. Wynik meczu 5:1 nie oddaje tego co działo się na boisku, ponieważ Arsenal też stworzył sobie wiele dogodnych sytuacji strzeleckich ,lecz brak szczęścia zdecydowało o losach tego meczu. Dla nas było to bardzo ważne zwycięstwo. Pozwoliło ono nam spokojniej podejść do kolejnego meczu w którym naszym przeciwnikiem był Milan. To spotkanie to chyba najlepsze w naszym wykonaniu w całym turnieju. Milan swój pierwszy mecz przegrał, dlatego to spotkanie było dla niech tym z gatunku "być albo nie być". Był to mecz w którym było wszystko -bramki,walka,dużo sytuacji bramkowych czy parad bramkarskich. Milan po składnej akcji i strzale swojego kapitana wyszedł na prowadzenie, lecz jeszcze przed przerwą po faulu w polu karnym na Małym i golu Jarasa na tablicy wyników widniał remis. Druga połowa to cały czas walka obu ekip o każdy metr boiska. Więcej sił w końcówce meczu jednak zachowaliśmy my i na parę minut przed końcem strzeliliśmy dwa gole i wygraliśmy .Dało nam to już 6 punktów i duże szanse na wyjście z grupy!


Trzecim naszym rywalem był Real Madryt, drużyna mało nam znana, ale spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. Real miał do tej pory 3 pkt i tylko zwycięstwo z nami dawało im jeszcze szansę na wyjście z grupy. Mimo tego bardzo zachowawczo podeszli do meczu a dla nas był to najsłabszy mecz jaki rozegraliśmy tego dania na turnieju. Wynik 1-1 bardziej satysfakcjonował nas niż naszych rywali i dawał nam praktycznie przed ostatnim meczem w grupie awans do półfinału. Ostatni mecz z Tottenhamem przegrany 1-3 nie mógł już nic zmienić w tabeli. Inne wyniki sprawiły ze dawało to nam wyjście z grupy A z drugiego miejsca za Tottenhamem a przed Milanem,Realem i Arsenalem !


Wszyscy po ciężkich bojach, ale w dobrych humorach udaliśmy się do hotelu gdzie zaraz po wykąpaniu i obiedzie świętowaliśmy wyjście z grupy....
Swój drugi dzień zmagań w turnieju zaczęliśmy od półfinału z Bayernem drużyną, która wygrała wszystkie swoje mecze w grupie B.W tym meczu to Bayern miał przewagę i był drużyną prowadzącą grę i to on strzelił pierwszego gola co spowodowało ze musieliśmy się "odkryć". Drugi gol dla Bayernu pada po rzucie karnym w ostatniej minucie pierwszej połowy. W nasze szeregi wkradła się nerwowość, gdyż czuliśmy ze oddala nam się finał. Widać to było w drugiej połowie gdzie brakowało nam tylko bramki, aby przełamać defensywę Bayernu. To jednak Bayern strzela 3 bramkę i ma już finał w kieszeni. My jednak walczymy do końca,strzelamy na 1-3 i cały czas atakujemy lecz brakuje już czasu na odrobienie strat. Bayern w finale. Nam pozostała walka o 3 miejsce w turnieju, a naszym przeciwnikiem została drużyna Chelsea.


Ostatni nasz mecz w turnieju, a raczej jego pierwsza połowa to dramatyczna gra naszego zespołu. Po pierwszych 15 min przegrywamy 1-5 ! W głowach chłopaków siedział chyba jeszcze ten przegrany półfinał z Bayernem. Jednak mimo tego na drugą połowę wychodzimy z wiarą ze odrobimy straty i wygramy ten mecz. Cały czas atakujemy bramkę przeciwnika, lecz tego dnia szczęście nie było po naszej stronie. Udaje man się strzelić 4 gole ale tracimy jeszcze 2 i końcowy wynik tego meczu to 5-7. Tylu sytuacji bramkowych to chyba nie mieliśmy w całym turnieju !
Z podniesioną głową kończymy turniej,tylko lub aż na 4 miejscu ? To pytanie dla wszystkich obecnych na tym turnieju...Uważam ze 3 miejsce w tym turnieju było spokojnie w naszym zasięgu.

Wyniki grupowe
AJAX 5-1 Arsenal
AJAX 3-1 Milan
AJAX 1-1 Real
AJAX 1-3 Tottenham
Wynik półfinału
AJAX-1-3 Bayern
Wynik o 3 miejsce
AJAX 5-7 Chealsa

Na koniec jak zawsze pozwolę sobie zrobić oceny zawodników.

Volfskin-Bramkarz. Bardzo cieszę się, że opuścił to swoje Jaworzno i ruszył w Polskę by pomóc nam w tym turnieju. Ostatnio bronił tylko na sali i to na małe bramki, więc nikt nie wiedział czego można się po Nim spodziewać. Jednak bronił bardzo dobrze,wiele razy ratował nas przed utrata gola. Gorzej już z wprowadzaniem piłki do gry. Liczę jednak, że w kolejnych turniejach będzie naszym pewnym punktem.


Rizo-Obrońca. Duże poświecenie w walce o udział w turnieju, za co wielkie brawa. Na boisku tym razem jako obrońca, a nie bramkarz co pokazuje, że jest uniwersalnym zawodnikiem.Na tej pozycji wypadł bardzo pozytywnie -zdecydowany,ambitny,zawsze gotowy do walki. Jego minusem jest brak spokoju i niedokładność ale to elementy nad którymi można jeszcze a nawet trzeba poprawić.


Krzychu-Obrońca. Nowa twarz w naszej drużynie,mam nadzieje ze będzie chciał jeszcze z nami na nie jeden turniej pojechać. Bardzo szybki,zdecydowany obrońca,ciężko z nim wygrać pojedynek 1 na 1. Łatał wszystkie dziury w obronie jak tylko był na boisku. Posiada mocny i celny strzał. Słyszałem, że może też grac jako napastnik. Jego minus to zgranie z zespołem, ale to kwestia czasu jak tylko będzie chciał u nas grać i spełni jeden warunek....


Siwy-Obrońca. To dzięki niemu pojechaliśmy na ten turniej, chyba lepiej spisuje się jako Manager niż obrońca ostatni. Trochę obniżył loty, może zbyt pewnie poczuł się w drużynie. Czasami bardzo nieodpowiedzialne zachowanie na boisku i zbyt daleki krycie zawodnika. To taki zawodnik co lepiej gra na treningu niż na meczu mistrzowskim co jest pewnie spowodowane stresem. Jego plusem to warunki fizyczne, zawsze gotowość do gry i ambicja tego mu nie brakuje.


Tomasso-Napastnik. Od niego chyba wszyscy oczekują więcej po tym jak zdobył koronę króla strzelców w Jaworznie. Waleczny zawodnik, ale tylko z przodu, ciężko już jest z grą w defensywie. Widać u niego dużą chęć do gry co powoduje konflikty w drużynie, bo chce grać cały czas. Jednak w perspektywie całego turnieju wypadł pozytywnie. Jego minusem jest też duża nerwowość na boisku jak i poza nim.


Mały-Napastnik.To nasz taki cwany lis, zawsze można na niego liczyć ze coś strzeli. Bardzo waleczny,dobry technicznie,szybki,może grać na każdej pozycji. W trudnych sytuacjach bierze ciężar gry na siebie. To nasza taka druga Gwiazdeczka-jak ktoś go tak ostatnio nazwał:)Jego minusem jest to ze nie potrafi przegrywać ale to tak jak ja.


Jaras-Napastnik. Nie był to turniej Jarasa, zagrał po prostu swoje ale wszyscy wiedza ze stać go na wiele więcej. Jest szybki i ma dobry zwód na zamach na który jeszcze się wszyscy nabierają:)Liczę ze na kolejny turniej przyjedzie lepiej przygotowany. Widać u niego brak ogrania i czucia piłki. Jego ratuje tylko to, że jak jest Jaras to jest impreza.

Van der Fid

 

Komentarze  

 
#3 RIZO 2011-07-12 22:36
Ocena zawodników sprawiedliwa, naprawdę. Oby frekwencja na turniejach była tylko lepsza to i wyniki przyjdą.
Jeszcze tylko dopiszę komentarz do Fida, bo skromny facet - uniwersytet piłkarski, od którego każdy z Nas mógłby się czegoś nauczyć . Poziom jak zwykle wysoki, lecz ciut niższy niż ostatnio.
Siwy - fid napisał swoją opinię z tego jak graliśmy, Ty masz inną, ale tak jak napisał mały - kto by czego nie napisał, trzeba to wziąc na klatę.
Cytować
 
 
#2 Mally111 2011-07-08 13:37
Trzeba przyjąć porażkę na klatę
Cytować
 
 
#1 siwydym 2011-07-07 19:58
czyli to ja zostalem najslabszym ogniwem hhehe chyba na innym turnieju bylismy ale coz ktos musi beknac chcialbym nadmienic ze wystarczylo strzelic wiecej goli niz ja stracilem w obronie czy cos chyba trzeba sie chamic i wyzywac kolegow z druzyny zeby zasluzyc na uznanie
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież