Ajax-Amsterdam.pl - serwis polskich kibiców Ajaksu Amsterdam i stowarzyszenia Polish Brigade
czwartek, 09 lutego 2012
VAK 410
Wpisany przez Administrator    niedziela, 11 lipca 2010 18:09   

 Wraz z przeprowadzką na amsterdamską ArenA w 1996 roku, klubowi dość mocno się we znaki dała teatralna atmosfera panująca na nowym stadionie. Wyraźnie zabrakło organizacji i chęci. Ekipa F-Side tworząca atmosferę na De Meer, została porozrzucana po całym stadionie i tylko pozornie skupiła sie na sektorach 125-129.Zarzad klubu z Michaelem van Praagiem tylko utrudniał tworząc absurdalne przepisy o zakazie stania na meczach, które jednak na szczęście nie weszły w życie.

Pierwsze lata na amsterdamskiej ArenA dobitnie ukazały, ze serce klubu pozostało na De Meer, a nowy stadion był domem, do którego od pewnego czasu staramy się wprowadzić. Koniec lat 90-tych to praktycznie zmierzch zorganizowanego dopingu na ArenA, który uwidaczniał się jedynie na meczach z Feyenoordem, PSV, pucharowych lub meczach pożegnalnych jak chociażby „afscheid wedstrijd” Danny`ego Blinda i Jariego Litmanena przeciwko RKC Waalwijk w 1999 roku. Od zawsze było wiadomo, że w Amsterdamie drzemie spory potencjał, jednak pewne tez było, że ekipa F-Side to ludzie mający trzeci lub czwarty krzyżyk na karku i niekoniecznie będzie im sie chciało angażować w oprawy meczowe. Na początku nowego tysiąclecia, w styczniu 2001 roku po raz pierwszy mięliśmy okazje zaobserwować zorganizowany doping w innym miejscu niż F-Side. Mała wówczas grupa młodych chłopaków postanowiła wziąć sprawy w swoje w ręce i aktywnie zaczęła reorganizować kwestie dopingu i szeroko pojętej „ultraski” na ArenA. Zważywszy na fakt, iż był to środek sezonu, dopiero od nowych rozgrywek (2001/02) po konsultacji z władzami klubu zdecydowano sie wybrać sektor 410 na nowe miejsce tworząca jakość dopingu na stadionie Ajaksu.

410

Od samego początku grupę cechowała młodość, ambicja, amsterdamskie poczucie humoru i kreatywność. W ekipie 410 jest wielu specjalistów od graffiti, tak wiec żadna flaga dotychczas nie została wykonana w profesjonalnej firmie jak to ma miejsce chociażby w Polsce, a także w innych holenderskich klubach. Już w pierwszym roku działalności 410 okazał sie pierwszą grupą ultras, która masowo  wprowadziła tzw. flagi na dwóch kijach (nl – bandiries) wzorem z Włoch. Grupa utrzymuje kontakty z kilkoma innymi klubami jak chociażby FC Genoa, Maccabi Tel-Aviv czy Panathinaikos Ateny. Nie są to jednak oficjalne zgody, a jedynie prywatne sympatie pomiędzy zainteresowanymi stronami. VAK 410 od początku cechował profesjonalizm. Praktycznie nie zdarzyło sie jeszcze, aby stworzona przez ludzi z 410 sektorówka zaprezentowana była więcej niż jeden raz. Położenie 410 naprzeciwko sektora gości znacznie ułatwiało „komunikacje” z  kibicami drużyny przyjezdnej. Niejednokrotnie były tez z tym kłopoty, jak chociażby po pamiętnym „Bloody Sunday”, kiedy do klub na pewien czas nałożył sankcje na 410. Obecnie relacje na linii: klub – 410 należą do jak najbardziej poprawnych.


Oprawy i doping

VAK 410 od początku stawiał na jakość i jasne przesłanie swoich opraw. W ciągu kilku sezonów stal sie bezsprzecznie najlepsza grupą ultras w kraju tulipanów. W chwili obecnej, jedyna ekipa, która tworzy równie ładne oprawy jest VAK P (Twente Enschede), któremu duże możliwości stworzył nowo wybudowany stadion. W Holandii od 1-2 lat nastał swoisty „boom” na ultraskę, tak wiec każda ekipa stara sie tworzyć oprawy na miarę swoje możliwości. Od początku VAK 410 starał sie zadbać także o kwestie dopingu,  która była bolączka ArenA przez wiele lat. Nie było to łatwe ze względu na początkowo niewielką liczebność grupy skorej do zdzierania gardła przez pełne 90 minut oraz nastawienie reszty publiczności (m.in. irytujące wychodzenie ze stadionu 10 minut przed końcem).Poza tradycyjnymi piosenkami, 410 wprowadził do repertuaru szereg nowych piosenek, ze słynnym „jelelele Ajax Amsterdam” na czele, które jednak potrzebowały czasu, aby zostały zaakceptowane przez resztę publiczności. Obecny sezon 2008/09 to bezsprzecznie najlepszy sezon Ajaksu w dziedzinie opraw i dopingu. Jego główną przyczyną była przeprowadzka na większe sektory 424/425 po przeciwnej stronie stadionu. Więcej ludzi to większe możliwości, zarówno jeśli chodzi o oprawy, jak i doping, który niejednokrotnie był chwalony w pomeczowych wywiadach zarówno przez trenerów jak i piłkarzy. Dodatkowo 410 poruszył będący w głębokiej ciszy F-Side. Obecnie to połączenie młodości (410) z rutyną (F-Side) daje wybuchową mieszankę i za jej sprawą w czasie przeszłym możemy mówić o kościelno-teatralnym wymiarze amsterdamskiej ArenA. Nową siłą jest śpiewanie na 2 glosy, znane na dużą skalę w Polsce, ale jeszcze nie rozpowszechnione w Holandii, ze znanym juz „Waar komen Joden toch vandaan”. Przyszłość należy do nas.

Autor: Zbyszek Szwoch

Dim lights Embed Embed this video on your site

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież